Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsianka w słoiku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsianka w słoiku. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Zimna, jaglana czekośliwka w słoiku po maśle


Tak, u mnie masło schodzi migiem. Pocieszam się, że przecież jest zdrowe - bez dodatkowego tłuszczu, soli czy cukru. Same orzeszki. I nie jem go sama. Pomocną dłoń (a właściwie łyżeczkę) wyciąga mama, siostra i tata. Każdy z nich ma inne ukochane połączenie tego cuda z innym składnikiem, ale nie o tym dziś...

Po raz kolejny pusty słoiczek musiał zostać wykorzystany do porannej, zimnej owsianki. Tylko, że płatki owsiane już mi się ostatnio przejadły i chciałam je zamienić na coś innego. Kukurydziana była, płatki orkiszowe też, manna... zrobi się z niej pudding w lodówce, więc odpada... jaglanka. Jaglanka? Ok, no to jaglanka! :)

- 4 łyżki kaszy jaglanej
- pół szklanki mleka
- pół szklanki wody
- kostka gorzkiej czekolady
- łyżka syropu z agawy (lub innego "dosładzacza", ale wtedy dajcie łyżeczkę)
 - dwie łyżki jogurtu naturalnego
 - śliwki trzy :)

1. Kaszę opłukać w zimnej, a potem gorącej wodzie.
2. Mleko z wodą zagotować, dodać kaszę, posłodzić.
3. Kostkę czekolady posiekać, 3/4 dodać do gotującej się kaszy.
4. Gotować ok. 20 min do zgęstnienia.
5. Gotową kaszę przełożyć do słoika, dodać jogurt, resztę czekolady, zakręcić, porządnie wstrząsnąć (ja musiałam nawet wymieszać to delikatnie łyżeczką, bo kasza była tak gęsta, ale taką lubię :))
6. Schować do lodówki na noc.
7. Rano dodać pokrojoną śliwkę i szamać ! :)


 Dziś rano - rower z mamą. 19 km, słońce grzało, a wiatr nie ułatwiał podjazdów pod górkę, dmuchając nam w twarz. Ale to nic, bo jeździć w taką pogodę, ale z mamą mogę codziennie :)
Wróciłyśmy, byłyśmy całe mokre, ale szczęśliwe. Dopóki nie dowiedziałyśmy się, że wyłączyli nam wodę. Ja myślałam, że wpadnę w szał. A woda ze szlaucha (szlaufa?) gorąca. Na szczęście nie minęło pół godziny, a wodę miałyśmy z powrotem. Jednak w tym czasie zaczęły mi krążyć czarne myśli po głowie ;) Na spokojnie się umyłam i właśnie dodaję tego posta :)

Smacznego!
Mayamee :)


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Cytrusowo - miętowa owsianka lodówkowa i jogurtowe ciacho z owocami!

Wczoraj mama zrobiła przeeeepyszną lemoniadę z limonką, cytryną, miodem i miętą. Tak jakoś ten smak natchnął mnie do odwzorowania go w postaci owsianki. Wiadomo - z mlekiem to już nie ten smak, ale zawsze nutę lemoniady da się wyczuć :)
 Słońce grzeje niemiłosiernie. Chyba przeczuwałam to wieczorem (a może po prostu wysnułam takie wnioski oglądając pogodę?), bo zmiksowałam mleko z porwanymi listkami świeżej mięty, wycisnęłam trochę soku z cytryny i limonki, dosłodziłam miodem i zalałam tym płatki. Dodałam 3 łychy jogurtu, wstrząsnęłam i schowałam do lodówki.
Rano czekała na mnie zgęstniała, zimna i orzeźwiająca. 
Wystarczyło, że dodałam grejpfruta i pomarańczę i posypałam wiórkami kokosowymi i miałam pyszne, lekkie, idealne na upał śniadanko :)






 A to jest mój nowy wypiek. Dobrze, że zrobiłam zdjęcia wczoraj, bo dziś jest już go szokująco mało :) Z tego przepisu. Pyszne, jogurtowe, lekkie, z owocami smakuje idealnie! :) A co najlepsze - udał się i jest naprawdę ekspresowy! Bez miksera, bez ubijania, potrzebna nam tylko łyżka do mieszania.
Jak dla mnie bomba. Z popołudniową niedzielną herbatą/kawką smakował cudownie. A dziś idę go wszamać na II. śniadanie. A co! :)

Smacznego!
Mayamee :)

czwartek, 1 sierpnia 2013

Nocna nieowsianka w słoiku po maśle orzechowym




Kolejna z takowych.
Tym razem w słoiku po maśle z Marks&Spencer. 











 To jej wygląd wczoraj wieczorem, jeszcze przed wymieszaniem poprzez potrząsanie (wyglądało to na pewno śmiesznie, gdy skakałam i trzepałam się po całej kuchni ze słoikiem w rękach ;))




A tu już rano, po dodaniu owoców :)
 

 - 3 łyżki kaszy kukurydzianej
- łyżka otrębów owsianych
- 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki jogurtu
- łyżka startej gorzkiej czekolady/ łyżeczka kakao
- łyżka syropu z agawy
- cynamon
- dowolne owoce (u mnie kiwi, jabłko, banan, borówki)


 1. Kaszę z otrębami gotuję w mleku do uzyskania gęstej konsystencji (ja gotowałam w 1/3 szkl mleka i miałam łatwiej, bo moja kasza była ugotowana), dodaję cynamon, syrop z agawy.
2. Przelewam do słoiczka, dodaję jogurt, czekoladę/kakao.
3. Zakręcam wieczko, mieszam porządnie, wstawiam do lodówki na noc.
4. Rano dodaję ulubione owoce i zajadam!

 Powód dlaczego nazwałam ją "nieowsianką" jest prosty - główną bazę stanowi kasza kukurydziana (więc chyba powinnam ją nazwać "kukurydzianką"), która została mi po wczorajszym obiedzie. 

A co, zamieszczę zdjęcie! Co się będzie chować w niewdzięcznym folderze, wystawię je na pokaz :)

 Kurczak z czerwoną papryką, kaszą kukurydzianą, natką pietruszki i sosem jogurtowo-orzechowym

Ok, może to i wygląda jak jajecznica, ale uwierzcie mi, że w smaku było pyszne :)
Podsmażam posiekaną połówkę cebulki, dodaję pokrojoną i zamarynowaną wcześniej w oliwie, pieprzu i soli pierś z kurczaka, potem, gdy mięsko nie jest już surowe dodaję pokrojoną połówkę papryki, w międzyczasie blenduję na pył orzechy brazylijskie (każde inne też się sprawdzą), dodaję do nich 3,5 łyżki jogurtu greckiego, sok z cytryny, sól, pieprz, blenduję jeszcze raz, zalewam nim kurczaka i warzywa na patelni, mieszam, dodaję 3 czubate łyżki kaszy kukurydzianej (którą wcześniej ugotowałam na wodzie), mieszam, nakładam na talerz, posypuję natką pietruszki i podaję z drugą pokrojoną w paski połówką papryki.

Czy ktoś to czytał? Nie wiem. Ale pierwszy raz zrobiłam sobie sama taki pyszny (i na słono) obiadek, także musiałam się pochwalić i zapisać ku pamięci ;) 

Smacznego!
Mayamee :)